Przejdź do głównej zawartości

Posty

Pokaż język :) | Pisanie #42

Język polski - zazwyczaj dla piszących Polaków jest to oczywiście język numer jeden. Patriotyzm jest sprawą bardzo ważną, ale mimo wszystko czasami można odnieść takie wrażenie, że pisząc pewne treści chciałoby się, aby dotarły one nie tylko do ludzi czytających po polsku, ale możliwie najszerzej. fot. Dok Sev, Pixabay Ten wpis niech będzie taką zachętą do Was, żebyście podzielili się z nami, na ile języki obce są ważne w Waszej twórczości i dlaczego. Napiszcie w komentarzach, jakich języków używacie i jak wygląda skuteczność Waszego przekazu w danym języku obcym. A przykładowe teksty w obcych językach znajdziecie na stronie PolskiFR.fr . Zapraszam zatem, w pewnym sensie, do współtworzenia tego wpisu w komentarzach. Jak to jest u Was z tymi językami Poprzedni wpis: Porzucił stare życie dla... | Pisanie #41 >>> Zachęcam również do lektury m.in.: Będzie się stukało 3, czyli wypełniając "niewypełnialne" | Pisanie #38 >>> Szkoda czasu | Pisanie #37 >>...

Porzucił stare życie dla... | Pisanie #41

Ten wpis, który właśnie czytacie, zrodził się w mojej głowie po obejrzeniu znakomitego filmu pt. "Sprawa Chrystusa" (w oryginale "The Case for Christ") w reżyserii Gunna Jona i z Markiem Vogelem w roli głównej. Wspomniany film opowiada prawdziwą historię (a przynajmniej jest w większości oparty na faktach) Lee Strobela, który był utytułowanym dziennikarzem, w tym m.in. laureatem prestiżowej Nagrody Pulitzera. Wszystko jednak zaczęło się zmieniać w jego życiu, gdy pewnego razu w restauracji jego córka o mało nie zmarła na skutek nieszczęśliwego zdarzenia. Na szczęście w tym samym miejscu była obecna pewna pielęgniarka, która wcale nie planowała wizyty akurat teraz. Tak się jakoś złożyło... I właśnie to, że tak się jakoś złożyło, odtąd nie dawało spokoju żonie Lee - Leslie. Dalej sprawy przybierały coraz bardziej dramatyczny bieg, aż w końcu zmusiło to Lee do zaangażowania się w proces, który stał się zapewne najważniejszym wyzwaniem dziennikarskim jego życia. Nie będ...

Zapisuj i wybieraj | Pisanie #40

Witam Was serdecznie w poniekąd jubileuszowym, bo 40. tekście na tym blogu. Zasiadając do jego pisania uświadomiłem sobie bardziej dobitnie, że muszę wybrać temat. Czasami ten wybór jawi się jako szczególnie trudny, gdy nasuwa się kilka interesujących propozycji. No cóż, większość z nich w danym momencie musi poczekać i cierpliwie ustawić się w kolejce. Potem najczęściej przychodzi jeszcze kilka innych pomysłów, które również wygodnie sadowią się w tejże kolejce. Potem jeszcze inne, inne i znów inne... W końcu pomysłów jest całkiem sporo, a jeśli ich nie zapisujemy, niektóre, by nie powiedzieć wiele, bezpowrotnie odchodzą do lamusa niepamięci. A nierzadko w takiej sytuacji wielka szkoda! W związku z powyższym w tym wpisie naszło mnie, żeby szczególnie podkreślić potrzebę zapisywania tematów i wyboru w życiu ludzi, którzy mniej lub bardziej zawodowo zajmują się słowem pisanym. Podobnie jak z wybieraniem książek, które przeczytamy (o tym chyba już kiedyś gdzieś napomknąłem) musimy nieraz...

Księga ksiąg | Pisanie #39

Jakiś czas temu trafiła w moje ręce absolutnie wyjątkowa książka, a raczej Księga - chodzi o Biblię Nawarską. Właśnie jej chciałbym dziś poświęcić trochę miejsca.   fot. @BibliaNawarska/Facebook Generalnie rzecz ujmując, Biblia jest dla mnie tą absolutnie najważniejszą książką w życiu. Pamiętam, że w dzieciństwie czasami nachodziło mnie następujące marzenie: przeczytać kiedyś wszystkie książki, jakie są na świecie. Dziś z oczywistych względów nie podchodzę już do tej sprawy aż tak bardzo optymistycznie, ale jedno wiem na pewno: warto przeczytać w życiu jak najwięcej wartościowych książek, zaś jedną trzeba bezwzględnie; ba, nawet gdyby żadnej innej się nie udało, to tę Księgę trzeba - mam na myśli rzecz jasna Biblię. A jeśli chodzi o czytanie Biblii to być może wiemy, że na rynku istnieje sporo przekładów: tych starszych i całkiem nowych. Każdy z nich ma jakiś swój szczególny rys. Wspomniana na początku tego wpisu Biblia Nawarska jest jednak naprawdę wyjątkowa. Jeśli chodzi o tekst ...

Będzie się stukało 3, czyli wypełniając "niewypełnialne" | Pisanie #38

Witam Was najserdeczniej w pierwszym tekście blogowym w 2021 r.! Proszę, przyjmijcie jeszcze najlepsze życzenia noworoczne, abyście m.in. jak najpiękniej wypełniali "niewypełnialne". Taki sobie neologizm stworzyłem, ale poniżej objaśnię co i jak.   A gdybyście chcieli zerknąć do wykazu celów na 2020 r., to serdecznie zapraszam tutaj >>> .   Zachęcam do lektury wszystkich blogowych tekstów; tutaj polecam Wam szczególnie wpis książkowo-poetycki >>> i wywiad z Gościem specjalnym z zeszłego roku >>> . A teraz akapit z zeszłorocznego tekstu, który jest aktualny również na ten rok, dlatego cytuję:   "A co będzie w tym roku? Pozwólcie, że nie określę tego tak w 100% ;) Na tym blogu czeka nas zatem odkrywanie pisarskich tajemnic. Główna część mojej pisarskiej pracy związana jest z portalem polskiFR.fr oraz kwartalnikiem polonijnym we Francji "Głos Katolicki". Tam można znaleźć większość moich tekstów. Niemniej od czasu do czasu wrzucę W...

Szkoda czasu | Pisanie #37

Ostatnio zastanawiałem się, o czym będzie ten ostatni blogowy wpis w tym roku kalendarzowym. Każdy tekst jest na swój sposób ważny, ale są takie wpisy, które z pewnych przyczyn są wyjątkowe. Ten do tych szczególnych należy choćby z tej prostej przyczyny, że zamyka kolejny rok pisania i bardzo bym chciał, żeby niósł z sobą jakieś szczególne przesłanie, jakąś wyjątkową wartość. Tak więc sprawą, którą dziś pozwolę sobie podkreślić, jest czas, a konkretnie jego upływanie.   fot. matuska, pixabay.com   Stwierdzenie, że czas szybko biegnie jest pewnym truizmem, ale gdy się tak dobrze wgryziemy w jego znaczenie i przesłanie okaże się, że jest tak oczywiste, iż jego wpływ na nasze życie jest wprost kolosalny. Ten wpływ jest bardzo widoczny także w świecie związanym z pisaniem. Iluż to ludzi zajmujących się mniej lub bardziej zawodowo kreśleniem lub wystukiwaniem tekstów wie, co to jest presja czasu i chroniczny jego brak. Musimy więc robić wszystko, oczywiście bez popadania w jakiś ne...

Jak odróżnić Fantastykę od fantastyki? | Pisanie #36

Wcale nie tak dawno temu pozwoliłem sobie napisać blogowy tekst o fantastyce pod kątem jej ewentualnej szkodliwości dla osób introwertycznych i tych, które nie są może wystarczająco wykształcone osobowościowo. Zachęcam do zerknięcia do tego tekstu >>> . W tym wpisie chciałbym znów podjąć pokrótce temat fantastyki, ale już w nieco innym kontekście. Do wystukania go poniekąd zainspirował mnie film wypatrzony na YouTube, w którym pisarka Małgorzata Nawrocka poruszyła temat twórczości Tolkiena i Lewisa oraz Rowling. Chodzi o nagranie zatytułowane "Wielka Metafora".     Według mnie pani Małgorzata dotknęła niesłychanie, dla mnie osobiście chyba kluczowej, kwestii w związku z książkami fantasy. Wiemy dobrze, że na rynku jest całe mnóstwo powieści osadzonych właśnie w nurcie fantasy. Myślę, że wielu z Was zgodzi się ze mną, że Fantastyka fantastyce nie dorównuje. Jedną z nich pozwoliłem sobie zapisać dużą literą. Najprościej można powiedzieć, że jest fantastyka wartościowa...

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Lubisz to? Blog na Facebooku