Przejdź do głównej zawartości

Posty

Pisanie od Święta | Pisanie #13

Niebawem Sylwester. Coś się kończy, coś się zaczyna. Na tym blogu kończy się pierwszy rok pisania - pisania na Pisaniu ;) Zacznie się drugi. Wierzę, że nie ostatni. Dziękuję za Waszą obecność. Jeśli mogę Was o coś prosić, to komentujcie i udostępniajcie treści blogowe choćby na Facebooku . To jak wiecie pomaga docierać z treściami do nowych ludzi. Nie o mnie chodzi, ale właśnie o nie. Może ktoś mógłby na tym skorzystać, a Ty mu w ten sposób pomożesz. fot. Gellinger, Pixabay.com Moi Drodzy, naszło mnie, żeby napisać parę zdań o pisaniu właśnie w kontekście noworocznym. Otóż okres Bożego Narodzenia i Nowego Roku to szczególny czas, kiedy ludzie więcej piszą: generalnie rzecz biorąc składają sobie życzenia. Pięknie, może najpiękniej, jeśli robią to ustnie, ale bardzo często wykorzystują do tego słowo pisane. I tu pojawia się kilka opcji, bo przecież można pisać tradycyjnie, długopisem lub piórem, na kartce papieru albo kartce świątecznej tudzież karnecie. Ale nie odkryję Ameryk...

Pisanie najwyższych lotów | Pisanie #12

Dzisiaj chciałbym, moi Drodzy, poświęcić parę zdań osobie, która pewnie jest Wam znana, a przynajmniej większości. Chodzi o Remigiusza Mroza. To ten gość, który wyrzuca z siebie mnóstwo historii i pisze jak natchniony. Przesadzę jeśli powiem, że wydał już niezliczone ilości książek, ale nie da się ukryć, że jego lista jest pokaźna. Ostatnio na rynku ukazała się jego najnowsza książka... o pisaniu, pt. "O pisaniu. Na chłodno". Przyznam, że dopiero kilka miesięcy temu zainteresowałem się Remigiuszem i jego twórczością. Na zagłębiłem się jednak w nią na tyle, żeby mieć wyrobione jakieś własne, szczegółowe zdanie na jej temat. Wiem, że jednym z podstawowych zarzutów kierowanych przeciwko Mrozowi jest to, że fizycznie niemożliwe jest napisanie tak ogromnej liczby książek w tak krótkim czasie. Osobiście myślę, że jeśli jednak gościu ma talent, a niepodważalnie ma, jest to jak najbardziej możliwe. Remigiusz Mróz na Festiwalu Książki w Opolu (2016) źródło: wikimedia ...

Pamięci Pana Spinacza | Pisanie #11

Urodził się prawdopodobnie w 1996 r. Był wielkim objawieniem, początkowo wzbudzał zachwyt i podziw. Szybko jednak ze sprzymierzeńca stawał się wrogiem ludu. Spychano go na margines życia. Od 2003 r. był już właściwie poza zasięgiem wrogich spojrzeń by odejść na zawsze pod koniec 2006 r. O kim mowa? Chodzi o Pana Spinacza, o imieniu Clippy ;) Wybaczcie ten dość cmentarno-listopadowy wstęp w odniesieniu do wirtualnego asystenta Microsoftu, którego pamiętają (kochając lub nienawidząc) użytkownicy pakietu Office 97 i kilku nowszych. Dopiero osoby korzystające z Office 2007 nie miały już przyjemności kontaktu z tym wytworem giganta z Redmond. Kilka lat temu wzmiankowano o jego powrocie i nawet do niego doszło, ale już w nieco innej odsłonie. Nie będę się rozwodził na temat szczegółów, bo chcę się skupić na tym dawnym Spinaczu. Dlaczego wybrałem akurat taki temat na dzisiejszy wpis? Tak się jakoś złożyło, że ostatnio trafiłem przypadkiem w Internecie na obrazek prezentujący Pana Sp...

Tekst pokazuje, że dusza się raduje | Pisanie #10

Przyszedł czas, żeby w kilku, a może kilkunastu zdaniach zakończyć nasz mały tryptyk, minitrylogię poświęconą celom pisania. Rzecz jasna moglibyśmy w tym obszarze tematycznym stworzyć nie trzy, ale zdecydowanie więcej tekstów, ale my skupiamy się tylko na tym, co chyba najważniejsze. fot. geralt ( Pixabay.com ) Przyglądaliśmy się już tematowi celów pisania w kontekście negatywnym , potem było trochę o informowaniu, czyli można powiedzieć pisaniu neutralnym . Dzisiaj przyszedł czas na to, co najprzyjemniejsze. Informowanie jest ważne, ale nie da się ukryć, że pisząc bardzo często wyrażamy wiele pozytywnych emocji, wewnętrznych stanów, które w ten sposób wyrażamy, np. Ależ ta polana jest cudowna! Ależ tu pięknie! Jestem dzisiaj w znakomitym nastroju! Rzecz jasna tego typu przykłady moglibyśmy sobie mnożyć bez końca, bo przecież z autopsji wiele takich znamy. To jasne, że pisząc nie tylko możemy wyzwalać własne emocje, ale jesteśmy w stanie całkiem skutecznie budzić emo...

Nie koloryzuję, ale informuję | Pisanie #9

Ostatnio mówiliśmy sobie o trollach, hejterach i AFK-erach . Jak wiemy albo nie, była to pierwsza część naszej małej trylogii. Dzisiaj zapraszam na kolejną odsłonę cyklu "Cele pisania". Zdarza się często, że słowa pisane czy mówione muszą być wykorzystane w celu skonstruowania suchej informacji, komunikatu, np. Jan Kowalki poszedł do sklepu, Francja pokonała Chorwację w finale mundialu, pociąg odjeżdża o 9:40, itp. Tego typu przekaz nie jest nacechowany ani pozytywnie, ani negatywnie jeśli chodzi o natężenie emocji i oddziaływanie na uczucia (pomijając oczywiście fakt, że kibic Francji słysząc taką informację wpada w zachwyt, a fan Chorwatów rozkłada bezradnie ręce :). Tyle teorii, a jak to często wygląda w praktyce?  źródło: 3dman_eu (Pixabay.com) Wiemy dobrze, że we współczesnym świecie takie zupełnie bezstronne i czyste informowanie nie jest zbyt często spotykane. Wiele portali, czasopism i media w ogóle, dość chętnie ubarwiają swój przekaz informując o czymś p...

Od trolla i hejtera wolę AFK-era | Pisanie #8

Troll i hejter to pojęcia bardzo dobrze znane nie tylko tym, którzy sporo czasu spędzają stukając w klawiaturę komputera. Nawet ci, którzy z Internetem nie mają za wiele wspólnego, o trollach i hejterach pewnie słyszeli. Gwoli formalności przytoczmy jednak definicje. Wikisłownik podaje, że troll to:  „(1.1) (mit. germ. skand.) istota mająca postać olbrzyma lub karła, zamieszkująca zwykle górskie pieczary, zazwyczaj nieprzyjazna wobec ludzi (1.2) (środ. inform.) w środowisku użytkowników Internetu: osoba zamieszczająca na publicznym forum napastliwe, kontrowersyjne, ośmieszające innych wypowiedzi, których celem jest wywołanie dyskusji i skupienie uwagi na autorze”. Nas w tym wypadku interesuje oczywiście drugie znaczenie, choć to pierwsze również rzuca cenne światło na zagadnienie. Natomiast hejter to: „(slang. w Internecie) osoba, która krytykuje coś lub kogoś w bezwzględny sposób, najczęściej anonimowo lub pod pseudonimem”.  źródło: 3dman_eu (Pixabay.com) ...

"Pomiodzić" pisanie, czyli uczmy się od najlepszych | Pisanie #7

Pamiętam to doskonale, choć minęło już około 20 lat. Oglądając telewizję natrafiałem na kanał, gdzie jakiś sympatyczny pan charakterystycznie gestykulował i prawił mało jeszcze wtedy zrozumiałe dla mnie słowa o języku polskim. Bardzo mi się to jednak podobało. Pewnie już domyśliliście się, że tym panem był prof. Jan Miodek. Nie trzeba chyba nikomu go przedstawiać, ale gwoli formalności przypomnijmy, że ten bodaj najwybitniejszy polski językoznawca prowadził niegdyś legendarny program „Ojczyzna polszczyzna”. Wrocławski krasnal, umieszczony przed budynkiem Instytutu Filologii Polskiej, upamiętniający prof. Jana Miodka. Figurka krasnala została stworzona z okazji jubileuszu 70-lecia urodzin oraz zakończenia kariery pedagogicznej profesora Miodka źródło: Jarosław Góralczyk - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=61485014 Nie ukrywam, że jestem wielkim fanem współczesnego programu profesora -„ Słownik polsko@polski ”. Naprawdę oglądając k...

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Lubisz to? Blog na Facebooku